Dachy Zdjęcia

Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: Dachy Zdjęcia




Temat: Nosił piętno i brał, co chciał
Nie znacie innych sprawdzonych "patentów" i działających na świecie.
Podsunę parę, może któryś się spodoba.
Afryka: przyłapany na gorącym uczynku, po solidnym porachowaniu mu
gnatów jest wiązany do napompowanej dętki, którą zabiera się nad
rzekę na plażę i puszcza na wodę. Do naczynia wytworzonego w
obawrzanku dętki do której przywiązany jest złodziej nalewa się olej
napędowy z beznzyną i podpala ten koktajl, płonie to sobie jakiś
czas a ten solidnie obity nieborak griluje się dokąd napęd się nie
wypali. A potem plażuje się, nawet kilka dni i nocy, opalając się
coraz bardziej - po 3 dniach jest już fioletowy. Pływa tak dopóki
nie zwąchajaą go krokodyle i inne rybki.
Afryka: złapany przez policję jest osadzany w areszcie. Wkrótce
potem policja przewozi aresztowanych na rozprawę do sądu.
Aresztowani zawsze podejmują próbę ucieczki, a dzielna policja
zawsze ją udaremia zabijając wszystkich uczestnków ucieczki.
Znajdowani są potem w chaszczach przy drodze, część w wodzie (tej z
krokodylami) - w gazetach są zdjecia.
Afryka i Bliski wschód: cele w więzieniu nie mają okien, ale n ie
mają też dachu. Więźniowie nie dostają jedzenia i picia, są na
utrzymaniu rodziny, rodzina sama nie ma co jeść i zdycha z głodu. A
jak ma co jeść to nie starcza jej na opłacenie zgody na odwiedziny
albo nie ma na podróż do mioejsca uwięzienia. I jak tu się potem
dziwić się, że "wybrali" ucieczkę.
A mimo to rozbojów i kradzeiży nie wyeliminowano, zawsze znajdą się
tacy, którzy wierzą że są cwańsi i im się uda.






Temat: Kto rzuci w Otylię kamieniem?
Czyli w pasie drogowym, to znaczy jeszcze na terenie należącym do zarządcy
drogi, a wszystko na tym terenie powinno być podporządkowane do bezpiecznego
ruchu pojazdów. Drzewa za rowem są jeszcze bardziej niebezpieczne niż te przy
asfalcie, ponieważ pojazd,który wypadł z drogi przeważnie na rowie się przewraca
i uderza dachem w drzewo. Dach jest bardzo słabej konstrukcji i w kabinie robi
się miazga nawet przy małej prędkości tj. ok. 30 km/h. Dlatego uważam, że w
pasie drogowym powinny rosnąć jedynie krzewy i to za rowem. Drzewa o grubym pniu
w pasie drogowym to poważne zagrożenie śmiercią. Zobacz zdjęcie nr 5 i 6 na tej
stronie;
www.koscian.policja.gov.pl/?a=647





Temat: Jak nas widza....
Rzeczywiscie wybor zdjec i komentarze sa od czapy. Przypuszczam, ze w Enkarcie
znajduje sie wiecej takich kwiatkow dotyczacych innych mniej znanych w Europie
Zachodniej i Ameryce panstw. Nie dziwi mnie to. Czy irytuje? Kiedys tak, teraz
coraz mniej, po prostu przyzwyczailem sie do tego, ze musze wytlumaczyc slabo
zorientowanemu rozmowcy, ze nie wszystko, co opowiada sie o Polsce jest
prawda. Wymaga to oczywiscie troche cierpliwosci i samozaparcia. Nie zawsze
tez przynosi oczekiwane efekty, ale na to juz nie mam wplywu. Z drugiej strony
wiele folderow promujacych Polske (i takze wydawanych w Pl) w 80 procentach
dotyczy tej wlasnie "swojskiej, sielskiej, zacofanej" krainy z tragiczna
przeszloscia, doslownie - zubry pasace sie przy drutach kolczastych
ogradzajacych Auschwitz. Czasami mysle, ze sami Polacy przyczynili sie do
powstania tego typu stereotypow. Pamietacie jeszcze Expo w Hannoverze sprzed 2
lat? - polskie stanowisko bylo po prostu wiejska chata z obowiazkowym bocianem
na dachu. To wlasnie Polska miala do zaoferowania turystom na miedzynarodowych
targach promujacych turystyke. Bezsprzecznie sa w Polsce drewniane chaty na
ktorych siedza bociany. Ale nie tylko to - i tutaj przychodzi kolej na Polaka
zagranica, ktory moze wytlumaczyc, ze nie do konca bociany, chaty, Walesa i
Auschwitz, ale tez pare innych rzeczy, dla ktorych warto odwiedzic Polske, no
i przede wszystkim przestac zadawac pytania w rodzaju: - Czy piles kiedys
zubrowke z bialym niedzwiedziem? albo inne rownie sensowne.



Temat: Nowe wiaty na przystankach
Nowe wiaty na przystankach
Ciekawe jak te wiaty będą wyglądać bo zdjęcia brak. Mam nadzieję że Warszawa
nie zainwestuje znowu w te koszmarki z przezroczystymi dachami. To ragedia
latem - nie me gdzie schronić się przed słońcem, ludzie stoją pod słupami
albo za bilbordami. Weźcie w końcu pod uwagę fakt iż Warszawa latem ma czasem
klimat "równikowy" i oczekującym na transport potrzebny jest CIEŃ!



Temat: Simon i jego żółte BMW.
Na dachu wybrzuszenie po światełku z napisem TAXI. Nikt nim nie chciał jeździć, dlatego napis zdjęty a reszta została. To wyjaśnia także żółty malunek bolidu. Cudo na masce też było konieczne, bo reduktor od LPG się nie zmieści

BUHAHAHA :-) To im sie udało :) Fajnie, ze opisy zdjec na WT podwyzszaja poziom - bo wczesniej mnie razily...




Temat: Najwiekszy konkuren Accorda
Galeria zdjec nowego Accorda
www.autoweek.com/specials/galleries/accord/1.htm
Probuje sie nim zachwycac, ale jakos mi nie idzie. Troche Mazda 626, troche
Mercedes CLK/SLK (swiatla w modelu coupe), troche Passat (linia dachu), troche
nowy Civic (przod).



Temat: rozwalilem golebia
jak sie zachowalem w takiej sytuacji? coz, poprosilem kilku panow, ktorzy sie
zatrzymali, zeby wypchneli mi samochod z piachu na poboczu i powolutku
doczlapalem do domu. nastepnego dnia zdalem samochod do naprawy. naprawa trwala
raptem 3-tygodnie. wymieniono, naciagnieto lub wyklepano zgnieciona z gory
maske, pognieciony blotnik, pas przedni, drzwi kierowcy, wybrzuszony dach,
przestawione 2 slupki, peknieta szybe przednia, pobity reflektor, pekniety
zderzak przedni, zdeformowana atrape chlodnicy, polamana podsufitke, urwane
lusterko prawe...

wszystko przy predkosci 70 km/h

acha. to bylo zwierzatko wieksze od golebia. jelen.

a tak na powaznie, to nikomu nie zycze takiej przygody. bardzo nieprzyjemne
przezycie. mam zdjecia samochodu - i rzeczywiscie mialem farta - moglo byc
gorzej. od tego czasu mam fobie przed jazda w nocy i przez las.

darekk




Temat: Blog posiadacza Suzuki Ignis II
No to mam Fusiona (a Małżonka ma Suzukiego).
Dziś odebrałem służbowego Fusiona 1,6 Gold. Nie całkiem Gold, bo srebrny jest,
a nie złoty. Po 30 km przebiegu trudno coś porównywać, ale:
1. Czekałem na niego tyle samo - Suzuki w 2004 roku od lutego do maja; Ford w
2006 roku od lipca do października.
2. Większy jest Ford - nie da się tego ukryć. Zużycie paliwa silnik 1,6 ma też
odpowiednio większe, ale to może się zmienić, jak się dotrze.
3. Szlag mnie trafił, jak zobaczyłem jaki "sunroof" mi zafundowali (za 2000
zł!) - przez co czas oczekiwania znacząco się wydłużył: na korbkę i wychylany
nad dach, nie chowany między dachem a tapicerką, jak w cywilizowanych
samochodach. Nic dziwnego, że jest ten substandard na liście "opcji", ale
zdjęcia jego w żadnym folderze nie uśwuiadczy... ale - ważne, ze jest.
4. Generalnie oba samochodziki sympatycznie wyglądają w garażu obok siebie.




Temat: atrakcyjne ceny skody
oczywiscie chodzi mi o te same zdjecia, choc mam ich znacznie wiecej. nie
bardzo mialem gdzie je zamiescic w necie.

ciekaw jestem, co zrobia z tymi autami. rozbiora i zmontuja od nowa to co sie
da? nie sadze. obawiam sie, ze trafia do salonow sprzedazy po ledwie drobnej
kosmetyce.

takie auta jak superby (na pierwszym planie) sa po dach napchane elektronika.
wszystkie kable, pstryczki, procesorki trzeba by wymienic. cale wnetrze
rowniez, bo woda wyplukujaca szamba nie dodala im uroku.

gdybym teraz kupowal skode trzy razy obejrzalbym ja z kazdej strony szukajac
jakis zaciekow etc.

darekk



Temat: rozwalilem golebia
Ja też mam niestety troche zwierzątek na koncie:
duży pies (uciekl) - przy 110 km/h rozbity reflektor, wgnieciona maska i drzwi,
bo zawinęło pieska
mały pies (zginal) - przy 70 km/h rozwalił zderzak i chłodnicę i przeleciał pod
samochodem, prawie całkiem obdarło go ze skóry, widok makabryczny
bażant (zginal) - przy ok 120 km/h wleciał mi z boku prosto w przednią szybę, o
dziwo nic się z autem nie stało, bażanta obrało z piór
około 10 wróbelków i jaskółek - kiedyś przy 180 km/h trafiłem 2 naraz,
rozpłaszczyły się na szybie, a strużki krwi pociekły przez pół dachu, widok
również nieciekawy
A tak z innej beczki, to niecałe 2 tygodnie temu na plaży w Kołobrzegu
widziałem dziki - locha z 5 młodymi chodziła między ludźmi i szukała jedzenia w
ich siatkach, zrobiłem nawet zdjęcie.



Temat: Dlaczego auta z USA sa takie duze i toporne ?
Widze ze Chrysler 300c jest na poczatku listy. Podoba sie nie tylko Tobie. Mam
gdzies zdjecie "concept car" wersji ktora nie weszla do produkcji. Bok nieco
wyzszy a dach nieco nizej. Istny Bugatti Royale. Pozostaje nieutulony w zalu ze
ta wersja nie poszla do produkcji, ale moze wroci jako coupe. Pozdrowienia.



Temat: Alfa 156 też koroduje!!!
Alfa 156 też koroduje!!!
Mój koleżka miał stłóczkę swoją 156,rocznik 2000,po zdjęciu zderzaka i
błotnika ukazały się poważne ogniska korozji,na całym przednim pasie i
dalej.Pojawiły się też ogniska korozji na obrzeżach dachu,w rogach u styku z
przednią szybą.ger



Temat: Blog posiadacza Suzuki Ignis II
Zwykly Ignis, tyle ze dobrze sfotografowany ;-)
Kwestia perspektywy. Ignis jest zreszta wysoko zawieszony,
stad taki wielki przeswit pod wozem.
Jak sie ma mniej niz 180 cm wzrostu to mozna
miec problem z odgarnianiem sniegu z dachu w zime.

Ten na fotce ma chyba 15 calowe felgi z niskimi oponami,
takie teraz tez juz mozna kupic w Polsce.

Wyposazenie na 3 zdjeciu wskazuje na GSa (radio z CD + klima)
PZDR
korel




Temat: Uwaga na promocje w SKODZIE !
Gość portalu: Paweł napisał(a):

> Możecie to sobie wyobrazić?
> Powódź w Mlada Boleslav. Zakładowy parking Skody. Ponad
> 10 000 samochodów zalanych po dach.

A powiedz skad masz takie wiadomosci ?
To moze od razu 100 tysięcy ?
Jak szaleć to szaleć.

Zdjecia zalanego placu dilera Skody w Niemczech zrrobiły taka karierę, że
zaczynają żyć własnym życiem.

Tak naprawdę samochody popowodziowe napływają do nas droga importu
indywidualnego i to jest problem, a nie plotki oparte na paru zdjeciach.



Temat: Czy Palestyńczycy sami niszczą swoje domy?
Podobno, po zdjęciu dachów, pobiegli Palestyńczycy do Pana Ambasadora i walnęli
go tymi dachami w główkę. Stąd takie bzdety w ustach Pana Ambasadora Izraela.
Tylko po co taki cytat ?



Temat: dach z blechy miedzianej - jak wyczyscic, b.prosze
masz zdjecia dachy ? biuro@loginmedia.pl




Temat: Malinowy gust: dom na dawnym szalecie w Parku K...
A co widzisz na tym zdjeciu? Majeszczak przyznaje w swoim artykule ze dach jest
OK, tobie sie z kolei ten dach nie podoba.
Ja na tym zdjeciu widze plot i dach.



Temat: spaliła mi się skrzynka z prądem....
jeszcze w nowym domu nie mieszkam . A co do dachu to mąż zgrał na płytki zdjecia
i nie mam nic na komputerze , ale dach jest w porządku . postaram się zrobic
nowe zdjęcia to napewno wyslę .



Temat: szumy z relingów dachowych
szumy z relingów dachowych
czy ktoś ma doswiadczenia kiedy np. po ich zdjeciu zmniejszyły się szumy przy
dużych prędkościach i czy zmniejszyło sie zużycie paliwa ?.Praktycznie do
niczego ich nie używam , zastanawiam się czy ich nie zdjąć.Czy da to jakiś
efekt?



Temat: Ależ miałam wizytę przed chwilką !!!
A na pytanie Zoppa: dotąd znane były dwa zdjęcia Zielonej Bramy z okresu przed
rekonstrukcją dachów, ale oba od strony Motławy. Teraz "wyszło" zdjęcie od
strony Długiego Targu. I zdaje się, że zgodnie z panującą wtedy modą, brama
była otynkowana... zgroza!




Temat: o mojej kamerce w Olsztynskiej
Mam pytanie
Gdzie jest ten dworek?

www.mazurskie.gower.pl/zdjecia/starydworek.jpg
Interesuje mnie ten winobluszcz na ścianie i dachu.



Temat: ford focus 2004
nie znam linków ale mam przed sobą zdjęcia nowego focusa pokazane z auto
świecie nr 27 z 2 lipca tego roku, bardziej masywny tyłek, jeszcze wyżej
zachodzące na dach tylne światła, przód ala mondeo



Temat: PATOLOGIA - RYWIN - MICHNIK - MILLER
Zdjecia zRytualnego Jubla w Rytm Skrzypka na Dachu
tez.



Temat: WERSAL PODLASKI - KEN III etap
zdjec nie wkleje, bo nie mam cyfrowki, ale przejezdzam tamtedy codziennie.
Zalewaja juz dach. Na 7 pietrze sa juz scianki. Poza tym chyba nic sie nie
dzieje.
Bardziej wzieli sie za KN5, tam jest juz elektyka w mieszkaniach i szkielety
metalowe barierek od balkonów.



Temat: La bella Italia by Em_Em
Też mi sie podobały te ogródki na dachach. Niezwykle urokliwe W ogóle -
piękne zdjęcia!




Temat: DEVPOL (PUCKA)-szukam sąsiadów
Witam Sasiadow :-)
Faktycznie dach nam rosnie w oczach. Tylko patrzec jak skoncza.
Moze zdarza w terminie :)
Czy ktos robil ostatnio jakies zdjecia na budowie i moglby sie podzielic ?
Z gory dziekuje.
Pozdr.



Temat: używana dachówka
Witam,
wałsnie zamierzamy zmienić pokrycie dachu. Obecnie mamy karpiówkę, ktora ma 40-
50 lat, pewnie coś dało by się odzyskać. Jesli jestes zainteresowany, prosze o
kontakt, mogę podesłać zdjęcia.
Pozdrawiam,
Z



Temat: Wypadki na drogach
Wypadki na drogach
"Uno wymusił pierwszeństwo przejazdu na kierowcy Fiata
Cinquecento. Uderzył w niego, później stracił panowanie nad
pojazdem i dachował." Che, che, a na zdjeciu to Cinquecento
lezy na dachu!?? Ale czy to wazne czy on zabil czy jego zabili?




Temat: kilka spraw dot. Powstania
Jeszcze poprawka. Feniks nie został zburzony - miał tylko zniszczony kawał
dachu z tego, co pamiętam z poniedziałkowego pokazu zdjęć. Natomiast jeśli
chodzi o szukanie kolegów - zdecydowanie skontaktuj się z dyrekcją muzeum
Powstania.




Temat: Katowice na starej widokówce
Powinienes stanac w tym samym miejscu i zrobic zdjecie porownawcze.Fajnie
mogloby to wygladac.Jedno obok drugiego.Tyle,ze musialbys chyba wejsc na dach
kamienicy kolo dworca.Dobrze kombinuje ?
byla katowiczanka



Temat: Gdzie podziały się marmury?
Na pierwszym zdjęciu pokazana jest przybudówka która jeszcze stoi w całości
(pokazuję je druga dwoja kreska). Dziś przybudówka ta wygląda inaczej, jest
mniejsza i ma miejszy dach.
Pzdr



Temat: Protest przeciwko nadbudowie kamienicy przy ul....
odpowiedź konserwatora
jest tu www.kazimierz.com/
Co jest najistotniejsze w dziwnych meandrach tej sprawy, otóż:
W decyzji wzizt następująco są określone warunki konserwatorskie:
- należy utrzymać gabaryt elewacji budynku frontowego od strony ulicy
Szerokiej, oraz linię okapu dachu tego budynku
-dopuszcza się podniesienie kalenicy dachu budynku frontowego dla
przeprowadzenia adaptacji poddasza na cele użytkowe z uwzględnieniem gabarytów
budynku itd… chodzi o budynek sąsiedni
I tu mamy iście nowatorski sposób potraktowania pojęć takich jak kalenica,
okap, poddasze. Pan konserwator (sądzę, że powtarza argumenty projektanta)
pisze o braku wytycznych co do nieprzekraczalnego gabarytu budynku, ale
argumentuje to
„podniesiono wprawdzie wysokość ścianki z oknami dzielącej połać dachu
I mamy otóż dylemat- która kalenica jest tą właściwą, skoro-owszem stary okap
jest zachowany, okna poddaszowe i jakby kawałek dachu (niby to stare poddasze
zabudowane), następnie całe piętro, i nowy dach z nowym poddaszem. Zdjęcie
dostępne tutaj:
www.kazimierz.com/img/newsy/szeroka_nowa.jpg
czy taką nadbudowę można traktować jako „złamanie dachu” innymi słowy mansardę
(istnieje przecież mansard polski)
Otóż moim zdaniem – nie. Jest to „naciąganie na granicy pękania”.
Ale proszę o wypowiedzi. Może tak to należy interpretować?
Tylko tym sposobem to możemy jeszcze parę pięter dobudować. No i mowa jest o
adaptacji poddasza. Czyzby należało to nowatorsko rozumieć, że poddasza, które
najpierw należy dobudowac i to jako DWIE kondygnacje?
O tym, że dostosowano wysokość nie do sąsiada, tylko do najwyższego budynku w
okolicy nie warto wspominać…




Temat: Zapomniana ulica.Bulgi
Zapomniana ulica.Bulgi
Zapraszam do obejrzenia zdjęć na jaworzno.ir.pl/

Cała sprawa ciągnie się jednak od kilku lat i myślę, że mieszkańcy
ulicy Bulgi chętnie z
Państwem na ten temat porozmawiają.
Zarówno chodnik jak i nawierzchnia jezdni są w bardzo złym stanie, w
niektórych miejscach brakuje płytek, w innych chodnik jest
powykrzywiany. Jest to pewnego rodzaju zagrożenie (upadkiem)
zwłaszcza dla osób starszych. Innym zagrożeniem są topole, które
coraz częściej przypominają o swoim istnieniu zrzucając na chodnik i
ulicę gałęzie i konary, jedno z drzew przewróciło się na blok nr 7.
Miało to miejsce pod koniec czerwca i do dzisiaj jedna część drzewa
leży przy chodniku. Czujemy się zapomniani i ignorowani przez władze
miasta. Otoczenie naszych bloków jest przygnębiające i bardziej
przypomina slumsy niż śródmieście Jaworzna.
Gałąź, która uszkodziła samochód marki Renault należący do
obywatelki Francji spadła w maju br., zdjęcia zostały wysłane wraz z
pismem do UM. Nie widzimy żadnych efektów naszych działań i
zastanawiamy się czy ktoś musi zginąć lub zostać kaleką, żeby
problem ten znalazł rozwiązanie.
W dzielnicy nie ma miejsc dla dzieci i młodzieży, przebywają tutaj
oni otoczeni niebezpiecznymi drzewami.

Niektóre dachy pokryte są azbestem (w zeszłym roku dość mocno pylił
dach z budynku nr 8) - jest to osobny temat, ale warto wspomnieć, że
prace te były wykonane dosłownie na moment przed wejściem w życie
ustawy zakazującej używanie tego typu materiałów, kiedy doskonale
znane były jej zapisy. Dachy, te nie wymagały napraw i wymiany, były
pokryte dachówką, a zmieniono je niezważając na protesty
mieszkańców. Widać to doskonale na zdjęciu satelitarnym - jasny
kolor.
Mieszkańcy, którzy mieli wtedy wykupione mieszkania zostali
obiciążeni rachunkiem za nieuzasadniony i niepotrzebny remont dachu.




Temat: eternit - wymiana dachu
Zmartwie Cie!
To rzeczywiscie troche kosztuje. Eternit jest materialem niebezpiecznym i przy
jego zdejmowaniu musza byc zachowane srodki ostroznosci. Chodzi o to, ze
mikroskopijnej wielkosci wlokna z azbestu(niweidoczne golym okiem). dostaja sie
do ukladu oddechowego i powoduja w krotkim czasie nowotwory. Utylizacja
eternitu odbywa sie w specjalnych mogielnikach , gdzie sie toito zabetonowuje i
nic innego sie z tym nie da zrobic. Przyjecie tego na skladowisko to jest ok
600 PLN za tone +7% VAT. Jesli masz plyty faliste, a to najpopularnieszy
material to plyta(1,25x1,12m) wazy okolo 15-17 kg to mozesz sobie przemnozyc.
Zdjecie eternitu z dachu w legalny sposob wymaga zgloszenia do lokalnego organu
Nadzoru budowlanego, kokalnego Wydzialu Ochrony Srodowiska( oba na 30 dni przed
planowana rozbiorka). Jak to sie zdejmie to zgodnie z obowiazujacymi
przepisami, nalezy to spakowac odpowiednio i wywiezc na skladowisko. Firma
rozbierajaca ten eternit musi miec koncesje na wykonywanie takich prac( w
Poznaniu daje takie koncesje Prezydent miasta a na kazde miasto i wojewodztwo
sa osobne). A wywiezienie tez odbywa sie transportem specjalistycznym.
Transport potrafi kosztowac od 4 -6 PLN za kilometr. Natomiast ceny za usluge
sa rozne. Czasem firma robi kompleksowo-podaje Ci cene za kilogram lub metr kw
polaci dachu(tak bylo u mnie) i w tym jest zdjecie, zapakowanie transport i
oddanie do utylizacji, a czasem jak firma jest mniejsza to transport jest
osobno. Tylko wtedy niestety transport jest oblozony 22%VATem. Ceny sa bardzo
rozne. Dla przykladu. Dwa miesiace temu zdejmowalem 110mkw(90 plyt i 9
gasiorow) eternitu w plytach falistych z dachu domu ktory kupilem. Negocjowalem
z roznymi firmami. Rozpietosc wynosila od 2800 PLN za calosc do 5800.
Ostatecznie znalazlem firme, ktora zrobila mi calosc za 2800PLN wliczajac VAT.
To wygladalo tak, ze zamowilem ich i jak odjechali to zostala sama wiezba.
Oni soe juz martwili o reszte(zabezpieczenie, transport i utylizacja). Odradzam
robienie tego samemu( a tez sie licze z kosztami, bo nie sa niskie).
Konsekwencje moga byc bardzo powazne, zarowno dla zdrowia jak i prawne i
finansowe(grzywny itp). ´Poza tym dbajmy o nasze srodowisko. A to jest jak
powtarzam, bardzo niebezpieczne.
Pozdrawiam
Jankes



Temat: mieszkanie nowe a w fatalnym stanie
mieszkanie nowe a w fatalnym stanie
Sprzedam nowe mieszkanie przy ul. Lokietka w Siemianowicach Slaskich, nowy
blok oddany do uzytku w roku 2002, stan moim zdaniem bardzo zły, inwestor:
Kopex S.A.

Cena: zblizona do ceny zakupu od inwestora: 2190 PLN/metr2, 50m2.

Prezentacja oferty:

Stan mieszkania: zauwazone pekniecia na scianach; przy zamnietych oknach
wentylacja wwiewa do srodka wyziewy spalin; niektóre mieszkania w tym budynku
wczesniej byly zalane przez deszcz (przeciekajace dylatacje i szczelnosc
dachu – patrz zdjecia na stronie www zamieszczonej ponizej). Moje jeszcze nie
zostało zalane.

Stan budynku: podziemne garaze kilkukrotnie zalane podczas deszczu (patrz
zdjęcia), izolacja budynku wymagajaca poprawek (rowniez patrz zdjecia),

Otoczenie: widok z okna na niezabudowany smietnik i błoto po buldożerach,
plytki w chodniki miejscami się zapadly, ziemia wokół budynku
niezagospodarowana (brak terenow zielonych – patrz zdjęcia)

Sytuacja prawna: do tej pory (pierwsze mieszkania oddano ok. rok temu) nie
odbylo się zebranie wspolnoty mieszkaniowej z udzialem mieszkancow. Kopex
wystawia więc samodzielnie juz zamieszkałym lokatorom faktury za wodę, prąd
itp, wysokość faktur jest kwestionowana przez mieszkańców.

Subiektywne wrazenie klienta Kopexu: Kopex zgubil jedno z pism, które im
przesłalem (przy okazji rotacji kadrowych), nie zauwazam w stylu ich pracy
dobrej woli do rozwiazywana problemow. Chętnie udostępnie korespondencje z
Kopexem, ktora otrzymalem.

Zdjecia mieszkania, budynku i otoczenia można znaleźć na stronie www jednego
z moich sąsiadów: republika.pl/tomek_z_lokietka/

Kontakt: usmiechniety25@interia.pl




Temat: sprzedam nowe mieszkanie w fatalnym stanie
sprzedam nowe mieszkanie w fatalnym stanie
Sprzedam nowe mieszkanie przy ul. Lokietka w Siemianowicach Slaskich, nowy
blok oddany do uzytku w roku 2002, stan moim zdaniem bardzo zły, inwestor:
Kopex S.A.

Cena: zblizona do ceny zakupu od inwestora: 2190 PLN/metr2, 50m2.

Prezentacja oferty:

Stan mieszkania: zauwazone pekniecia na scianach; przy zamnietych oknach
wentylacja wwiewa do srodka wyziewy spalin; niektóre mieszkania w tym budynku
wczesniej byly zalane przez deszcz (przeciekajace dylatacje i szczelnosc
dachu – patrz zdjecia na stronie www zamieszczonej ponizej). Moje jeszcze nie
zostało zalane.

Stan budynku: podziemne garaze kilkukrotnie zalane podczas deszczu (patrz
zdjęcia), izolacja budynku wymagajaca poprawek (rowniez patrz zdjecia),

Otoczenie: widok z okna na niezabudowany smietnik i błoto po buldożerach,
plytki w chodniki miejscami się zapadly, ziemia wokół budynku
niezagospodarowana (brak terenow zielonych – patrz zdjęcia)

Sytuacja prawna: do tej pory (pierwsze mieszkania oddano ok. rok temu) nie
odbylo się zebranie wspolnoty mieszkaniowej z udzialem mieszkancow. Kopex
wystawia więc samodzielnie juz zamieszkałym lokatorom faktury za wodę, prąd
itp, wysokość faktur jest kwestionowana przez mieszkańców.

Subiektywne wrazenie klienta Kopexu: Kopex zgubil jedno z pism, które im
przesłalem (przy okazji rotacji kadrowych), nie zauwazam w stylu ich pracy
dobrej woli do rozwiazywana problemow. Chętnie udostępnie korespondencje z
Kopexem, ktora otrzymalem.

Zdjecia mieszkania, budynku i otoczenia można znaleźć na stronie www jednego
z moich sąsiadów: republika.pl/tomek_z_lokietka/

Kontakt: usmiechniety25@interia.pl




Temat: Gady, ssaki, ryby, płazy... nasi mali przyjaciele
Przeczytalam z wielka przyjemnoscia caly ten watek i nie moge powstrzymac
sie ,zeby nie napisac o mojej kotce,ktorej nigdy nie zapomne.Otoz moj maz z
rodziny psiarzy zapieklych nie rozumial istoty kota i nie chcial kota w
domu.Ale pewnego bardzo zimnego lutowego dnia z ogrodka dalo sie slyszec bardzo
rozpaczliwe i nieustajace miauczenie.Okazalo sie ze to mlodziutka
koteczka,przycupnela w katku pod tarasem i wzywala pomocy.Oczywiscie zostala
przygarnieta,a kiedy okazalo sie ,ze nasz owczesny pies nie robi jej krzywdy
powoli zostala zaakcetowana rowniez przez meza.Chlopcy nazwali ja Mikusia,bo
znali taka kotke na wakacjach.Okazalo sie jednak,ze Mikusia mimo mlodego wieku
spodziewa sie potomstwa.Bardzo przywiazala sie do mnie,poniewaz poswiecalam jej
duzo czasu,mowilam do niej stale i towarzyszyla mi w zajeciach domowych.Okocila
sie na moim lozku,mimo przygotowanego pudelka.Razem wychowywalysmy kocieta.Z
czasem mielismy innego psa,dla ktorego Mikusia juz dorosla stala sie
wychowawca,kiedy przynieslismy go jako szczeniaczka.Byli potem bardzo
zrzyci.Ale to inna historia.Kiedy spodziewalam sie narodzin coreczki w domu
trwala rozbudowa,Mikusia miala kolejne kotki,a maz z chlopcami wyjechal na
jakis wypad.Pewnego dnia bylam w kuchni,kiedy Mikusia przyszla z krzykiem i w
sposob wlasciwy kotom wzywala mnie do wyjscia,podchodzac to do mnie,to do drzwi.
Poszlam za nia do ogrodu- na czubku siegajacej szczytu dachu drabiny siedzial
jej maly i rozpaczliwie wzywal pomocy,bojac sie zejsc na dol.Poniewaz bylo to
na miesiac przed planowanymi urodzinami coreczki,tez nie moglam wejsc na te
stroma drabine,musialam prosic sasiadow o pomoc i akcja zdjecia kotka z dachu
trwala dosc dlugo.Minely ze dwa tygodnie,kiedy znowu zostalam zaalarmowana
przez kotke,ze dzieje sie cos niedobrego.Uporczywie wzywala mnie do
wyjscia,ocierajac sie o moje nogi i miauczac prowadzila do drzwi.Prosto pod
opisana drabine na dachu domu.Coz sie okazalo?Malzonek chcac sprawdzic prace
dekarskie wszedl na dach i dlugo nie schodzil.Kotka uznala,ze koniecznie trzeba
sprowadzic pomoc dla niego i miauczac stala pod drabina ,a w jej miauczeniu
jednoznacznie slychac bylo troske i nakaz .Od tej pory maz polubil
Mikusie.Przekonal sie jaka jest madrosc kota.Kiedy urodzila sie coreczka
Mikusia okazywala wielkie zainteresowanie dzieckiem,a kiedy niemowle zaplakalo
w lozeczku, wspinala sie na tylne lapki ,
zagladala i czule gruchala rru-rru jak do swoich kociakow.Byla z nami 16 lat.
Od mojego powrotu nasz kotek nie odstepuje mnie na krok.Wital nas bardzo i
wprost nie odstepowal na krok.A dlaczego - moze jeszcze wam kiedys opowiem ,jak
z nim bylo.Jezeli chcecie .



Temat: Tajemnice Pentagonu specjalnie dla BIMI!!!!!!
te dwie strony zrobiłem jako odpowiedź na post jednego z miłośników spisków
który napisał:

Domagales sie od Bimi dowodow , ze samolot Boenig 757 zostawil duzo
mniejsza wyrwe niz powinien. Nie wiem czy czytales moj poprzedni post, dlatego
jeszcze raz powtorze:
V.C. Zdjecia maja sie do tego, ze wirenie odzwierciedlaja proporcje.
Podam Tobie pare dowodow ze ta wyrwa jest naprawde "kurewsko zamala" jak to
napisal BIMI.
Po pierwsze: Wymiary Pentagonu i samoloty sa rzecza nie podwazalna.
Wysokosc Pentagonu wynosi 77 Feet (stop) czyli okolo 24 metry. Samolot, ktory
podobno uderzyl w Pentagon ma rozpietosc skrzydel 38 metry czyli 1.5 razy
wysokosci Pentagonu. Wyrwa w Pentagonie (po zawaleniu sie budynku) wynosi
maksymalnie 2/3 wysokosci budynku czyli ok. 16 metrow (42% szerokosci samolotu).
Po drugie: Samolot dolaczony do zdjecia dokladnie odzwierciedla proporcje
pomiedzy nim abudynkiem.
Szerokosc jednego boku Pentagonu wynosi 921 feet czyli 276 metrow. Rozpietosc
skrzydel (jak wspomnialem wczesniej) wynosi 38 metrow. Oznacza to, ze szerokosc
samolotu wynosi 1/7 dlugosci boku Pentagonu. I doklafdnie w taka skala jest
przedstawiona na zdjeciu.
Jezeli czegos nie zrozumiales, to daj znac.
Pozdrowienia.

ijk.netfirms.com/24m2.swf
Jego odpowiedć była:

Cos Twoje "24 metry" sa za krotkie o conajmniej 2 m. Dlaczego? Twoja miarka
obejmuje odleglosc od dachu budynku do poziomu dolnych okien. A co z
odlegloscia od poziomy okien do poziomu gruntu. O ile pamietam chodnik nie byl
rowny parapetowi okna. Tak, ze nanies poprawki na Twojej prezentacji, a
zobaczysz jaki bedzie efekt.

Moja odpowiedź:

ijk.netfirms.com/ziemia.swf




Temat: Zydzi strzelaja do dzieci i fotografa , Palestyna
Zydzi strzelaja do dzieci i fotografa , Palestyna
Na dachu budynku palestynski fotograf robil zdjecia w trakcie tlumienia
demonstracji palestynczykow po zamordowaniu szeika Ahmeda Yassin .Zabity
nazywal sie Muhammad Abu Halime .Zdjecia robil z dachu Uniwersytetu a-
Najah .Zostal zastrzelony z zimna krwia przez izraelskich zolnierzy .Jedyna
bronia jaka posiadal byl aparat fotograficzny .
Za wloskim dziennikiem www.repubblica.it .

24 ore

Nablus, 11:09
MO, ucciso fotografo palestinese

I militari israeliani hanno ucciso nella tarda mattinata un fotografo
palestinese a Nablus (Cisgiordania). Secondo fonti palestinesi la vittima,
Muhammad Abu Halime, l'uomo stava fotografando, dall'Università di a-Najah,
gli scontri divampati in città in seguito alla uccisione del leader di Hamas,
Ahmed Yassin. Fonti israeliane hanno invece riferito che l'ucciso era armato.
Gravi incidenti sono segnalati intanto anche a Betlemme, dove bottiglie
incendiarie sono state lanciate contro una pattuglia militare. I soldati
hanno reagito sparando e un palestinese è stato colpito, Si ignorano per ora
le sue condizioni.

Le altre news...

Rowniez w trakcie demonstracji w miejscowaosci Khan Yunis , Strefa Gazy ,
palestynczykow protestujacych przeciwko zamordowaniu zalozyciela Hammasu
zolnierze izraelscy dzisiaj w poniedzialek zastrzelili 13 letniego
palestynskiego chlopca .

Za www.repubblica.it

Un tredicenne palestinese è stato colpito a morte durante una manifestazione
di protesta per l'uccisione dello sceicco Ahmed Yassin, leader di Hamas.
Secondo fonti sanitarie israeliane, il ragazzino è stato ucciso dall'esercito
durante una dimostrazione anti-israeliana a Khan Yunis, nel sud della
striscia di Gaza.

Le altre news...




Temat: Nadbudówka + adaptacja
Raczej nie zobaczysz tej nadbudówki w sieci. Ale poszperaj, jest to w okolicach
Pazima. Tamten region jest ceniony ze względu na takie architektoniczne dziełka
- piękny widok na Odre, jezioro Dąbskie i zalew Szczeciński z tymi żaglówkami i
statkami oraz na okoliczne wzgórza... mniamik.

Nie moge zamieścić planów w sieci, bo dopiero są robione. Ze zdjęć i tak nic nie
wywnioskujesz.

A jak mówiłam bardziej zastanawiam się nad materiałami ścian etc. Może powiesz
mi z jakimi się spotkałeś przy tego typu konstrukcjach dotychczas? Prosze :D

W wypadku tej nadbudówki we wrocku zawiniły ponoć właśnie materiały wykorzystane
do zbudowanie jej. Jestem laikiem wiec moge przekazać tylko to, co zrozumiałam
;P Szkielet i wykończenie w jednej części zrobili za sztywny a pozostała część
była zrobiona z drewna z wypełnieniami. Jakoś nie tak wyliczyli napięcia (czy
cóś) i jakikolwiek deszczowy wiatr i mieszkanko całe wpadało w wibracje. Ja znam
to uczucie u siebie na adaptacji (drewniane ponad 100letnie belki itp), że dach
pracuje, ale zdarza się to tylko przy najsilniejszych nawałnicach i tylko w
jednym narożniku najbardziej narazonym na podmuchy. U niej było nagmine.
Architek zwala wine na wykonanie, a budowlancy zwalają wine na architekta.
Budowlancy i architekt po cichu zwalają wine na inwestora za widzimisie.

Jezu... jak ktoś mógł zdobyć pozwolenia na nadbudówkę na rynku? Są tylko 3 czy 4
kamienice z płaskimi dachami a i one do stadardu zabudowy w tamtym rejonie są za
wysokie. Niezle trzeba było zachachmęcić :D Jestem pełna podziwu :D
Knajpka w takim miejscu bedzie śliczna, sklepy się raczej nie utrzymają, więc
pozostają biura.

A przekazałam opinie o budowlańcach i architektach jaką sami architekci mówią.
Stwierdzają, żę znać się na budowlance znają o wiele lepiej niż przecietny
zainteresowany człowiek tym tematem, ale wiedza z budownictwa jest za duza by
mogli być specjalistami w niej. :D

W miejscu gdzie chce mieć nowe mieszkanko cena ziemi by mnie zruinowała, więc
pozostaje jedynie nadbudówka - Krzyki są kosztowne ;)



Temat: Beduinka w Palestynie
Khalil (Hebron) i Arub
w czwartek pojechalam do Hebronu
Jest to miasta, w ktorym izraelscy osadnicy zamieszkali w centrum starego
miasta. Pilnuje ich kilkakrotnie wiecej zolnierzy.
Nad uliczkami arabskiego suku wisza metalowe sieci chroniace przechodzacych
tamtedy arabskich mieszkancow miasta przed kamieniami i butelkami rzucanymi
przez izraelskich osadnikow.
Udaje sie do meczetu Ibrahima. Przed tym trzeba przejsc przez bramki
wykrywajace metal, zostac przeszukanymi przez zolnierzy. Kaza oni nawet
kobietom podnosic do gory nogawki spodni badz spodnice, zdejmowac buty.
Na dachu meczetu (!!!!) tez maja swoja wieze, z ktorej wystaja lufy ciezkiej
broni.
Meczet ten w lutym 1994 r. byl swiadkiem zbrodni doknonanej przez osadnika na
modlacych sie Palestynczykach. Nadal na scianach, na mihrabie widac slady kul.

Po obejrzeniu meczetu spacerujemy po miescie. Biegnie starszy mezczyzna, boso,
gonia go izraelscy zolnierze. Zapedzaja go pod sciane. Zaczynaja bic kolbami
karabinow. Przykladaja mu karabin do piersi, inni strzelaja w gore. Kaza mu
zdjac wszystkie ubrania, zostaje tylko w majtkach. Pozniej z powrotem sie
ubiera. Przyprowadzaja tez chlopca. Ma na oczach zalozona opaske - zeby nic nie
widzial. Popychaja go od tylu.
Nie jestem w stanie ich powstrzymac - jednak robie zdjecia, by udokumentowac
jedna z niezliczonych zbrodni izraelskich, zolnierzy denerwuja zdjecia, ale nie
przeszkadza im to w kontynuowaniu bicia. Chca mi zabrac lub rozbic aparat -
lecz nie pozwalam.
Zabieraja mezczyzn do srodka izraelskiego osiedla i tam dalej bija.

Kolejne dni spedzilam w obozie dla uchodzcow palestynskich Arub. Wspaniali
ludzie, niezwykle goscinni. Ide z kobietami na wesele. Innego dnia z siostra
odwiedzic jej narzeczonego (pelnie role przyzwoitki). W wiezieniu jest jej
mlodszy lat. Ma 14 lat. Od roku siedzi za rzucenie kamienia. Inny wlasnie
wyszedl. Do wiezienia poszedl w wieku 15 lat, teraz ma 18. Inny byl w wiezieniu
poltorej roku - nic nie zrobil, ale zolnierze zabili strzalem w glowe jego
najlepszego kolege, wiec na wszelki wypadek postanowili zamknac w wiezieniu
jego przyjaciol (tak zazwyczaj robia), by nie chcialo im sie mscic. Mial 15
lat. Dla niego wiezienie przede wsyzstkim oznaczalo utrate dwoch lat w szkole.
Obecnie jest studentem prawa na Uniwersytecie al-Quds. Izraelczycy zabieraja do
wiezieni kogo chca. Nawet 10 letnie dzieci.



Temat: Rotundy ni ma! (na chwilę)
Rotundy ni ma! (na chwilę)
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2312570.html

Renowacja romańskiej rotundy w Cieszynie

Marcin Czyżewski 28-09-2004 GW

Zła wiadomość dla turystów: nie można oglądać rotundy św. Mikołaja w Cieszynie. Dobra: już w listopadzie zabytek pokaże się w pełnej krasie. I to znacznie odmieniony.

Rotundę romańską św. Mikołaja wybudowano w XI wieku. To najstarszy zabytek Cieszyna i jeden z najcenniejszych w regionie. Jest żelaznym punktem niemal wszystkich wycieczek. Niestety, teraz jej zwiedzanie jest niemożliwe. Pod rotundą nie można sobie nawet zrobić zdjęcia, bo jej nie widać. Mury budowli obudowano rusztowaniami i zasłonięto gęstą siatką. Dach przykrywa z kolei gruba folia.

Turyści są zaskoczeni, ale konserwatorzy tłumaczą, że to była konieczność. - Od lat 50. zeszłego wieku z rotundą nic nie robiono. Dach był już w fatalnym stanie. Znaczna część drewnianego gontu obluzowała się i zaczynała odpadać. Do środka dostaje się woda - mówi Irena Kwaśny z bielskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Piękne i unikatowe łukowate sklepienie dawnej świątyni jest wykonane z kamienia wapiennego, który drążony przez wodę po prostu mógłby się rozsypać. Z rotundy zdjęto więc gont i rozpoczęto wzmacnianie więźby. Wkrótce robotnicy zaczną na niej mocować zaimpregnowane, w większości nowe deszczułki.

To jednak nie wszystko. Konserwatorzy planują jeszcze rotundę umyć. Okazuje się, że brunatny kolor zabytku to po prostu kilkudziesięcioletni brud, który osiadł na murach. - W rzeczywistości rotunda jest kremowa, z naturalnymi, rudymi przebarwieniami i jeżeli uda się nam ją wyczyścić, to odzyska oryginalny kolor! Ale trzeba to robić niezwykle ostrożnie - ryżową szczotką i delikatnym płynem, jak do mycia ciała niemowlęcia. W innym wypadku zniszczyłaby się naturalna powłoka, którą wytwarza wapień - tłumaczy Kwaśny.

Prace potrwają jeszcze kilka tygodni. W pełnej krasie rotundę zobaczymy w listopadzie. Na jej remont miasto przeznaczyło 28 tys. zł.




Temat: robocizna-stan surowy otwarty - za ile?
,, nie chcem ale muszem,,
Odpowiadasz na :
Gość portalu: agaelgam napisał(a):

> no ale jakieś budowy chyba realizowałeś, skoro masz takie doświadczenie. Nie
> mogę uwierzyć, że nie masz do nich dokumentacji. Remonty mnie nie inetersują
> tylko budowa wg Twoim zdaniem najlepszej i najtańszej technologii.

Aleś uparta ,,kobita ,, ( bez urazy ). Domek domeczek w technice jak już
wcześniej opisywałem możesz zobacyć zdjęcia na forderze
voila.pl/mvdqq/?1 Pewnie i tak nie będziesz usatysfakcjonowana ale
niestety dom jest około 40 km od Warszawy i włściciele nie chcą pokazywać zdjęć
wnętrza ( może boją się włamań napadu itp. )
Z całą pewnością dom ma 120 m2 ścian zewnętrznych 60 m2 ścian działowych
152 m2 powowierzchni dachu , to od strony budowlanej , co mogę powiedzieć na
forum Realizacja w technologi szalunku z wykończeniem tynkami gipsowymi
wewnątrz. Wyjątkowe włąśćiwości tynku z gipsu ( milroklimat) wewnątrz
jest optymalny ( dobra izolacja elewacji szalunku ze styropianu potwierdziły
się . A ponizej właściwości gipsu podawane przez murator .
,,,( cytat za muratora )
Zalety gipsu
Gips jest materiałem zdrowym. Podobnie jak drewno i wapno, ma bardzo niską
promieniotwórczość. Wyroby z gipsu dobrze izolują cieplnie, chronią przed
hałasem, a w razie potrzeby także przed ogniem (dlatego stosowane są na
ogniochronne okładziny ścian, stropów i podłóg).
W potocznym powiedzeniu "gips oddycha" nie ma przesady: rzeczywiście gips
stwarza w pomieszczeniach korzystny mikroklimat, bo zawarte w nim maleńkie pory
łatwo wchłaniają nadmiar wilgoci z powietrza oraz równie szybko ją oddają, gdy
robi się zbyt sucho. W ten sposób gips reguluje wilgotność powietrza w
pomieszczeniach zamkniętych, utrzymując ją na stałym poziomie.

Ze względu na neutralną wartość pH gips znajduje zastosowanie także w medycynie
i w przemyśle kosmetycznym. Bandaże gipsowe przyjazne dla skóry i "zdolne do
oddychania" wspomagają i przyspieszają proces leczenia przy złamaniach kości.
Gips sprawdził się również w laboratorium techniki dentystycznej




Temat: Spór o ostateczny wizerunek Filharmonii Łódzkiej
To że był to u zarania zły projekt to mnie jako achitektowi nie wypada mówić ,
bo trzeba bylo po prostu startować w tym konkursie i przedstawić swój pogląd na
tę sprawę - a tego nie uczynilem. To że roztrzygnięcie tego konkursu było
takie a nie inne - no cóż, to sąd konkursowy tak zadecydował gdzie prym wiodla
owczesna pani dyrektor filharmonii a z wyksztalcenia architekt.Ale gdybym
startował, moje zdanie byłoby jednoznaczne od samego początku: Stara
Filharmonia powinna być wyremontowana i jedynie uzupelniona o dodatkowe
funkcje jakich jej brakowało. Bo stara sala miała swój niepowtarzalny charakter
i specyficzną akustykę i była jedyna w swoim rodzaju...i to jest wartością
ponad czasową. Co otrzymaliśmy w zwycięzkim projekcie... likwidację genius
locii a w zamian hangar szklany w złym smaku i nijaki bo nawet te smarki i
gluty na szkle elewacyjnycm świadczą wyłącznie o braku pomysłu na tak wielką
masę szkła. Jaka będzie akustyka tej remizy strażackiej - tego dowiemy się
dopiero po pierwszym koncercie i wtedy będziemy mogli ocenić czy warto było
rezygnować z tamtej sali... ( by utrącić wszelkie polemiki w tym względzie wiem
i mam stosowne ekspertyzy dowodzące, że wymiana dachu nad starą salą była
możliwa a konstrukcja starego budynku była dostatecznie wytrzymała by taką
wymianę znieść) . Czy w takim razie należy się upierać nad odtworzeniem
elewacji? czy pomysł wyłącznie " albumowego zdjęcia " filharmonii jest zły? w
końcu i w projekcie konkursowym "odtwarzano" tylko łuk a oszklono jego wnętrze
co nijak sie ma do pierwowzoru. Konkludując moje zdanie jest następujace -
jeżeli odtworzenie - to wierne a jeżeli tylko fragmentaryczne - to szklo z
fotografią , wtedy obiekt ten będzie symbolem i pomnikem głupoty tych, ktorzy
podjęli decyzję o "zdjeciu" sztukaterii w latach piećdziesiątych jak i
tych "łodzian" , którzy tak łatwo odcinaję się od przeszłości. Szkoda tylko że
czasu nie da się cofnąć.




Temat: Komunikacyjny zart w Pruszkowie?
Kolejka zaczynala od ulicy Marszalkowskiej pozniej Chalbinskiego,kolo szpitala
Dzieciatka Jezus, Plac Zawiszy do Ochoty taki zakret ostry miala na Niemcewicza
przecinala Krakowska przed pl.Narutowicza i pozniej kolo technikum kolejowego
przecinala Very Kostrzewy po lewej byly Taksowki po prawej Technikum Kolejowe
prosto do Szczesliwic pamietacoe ten kawalek ostatni kolo dawnej remizy
tramwajoewj az do Szczesliwic to bylnajszybszy odcinek ,tam potrafila rozwinac
90km/h i pozniej rownolegle szla do szosy dwupasmowki az do Podkowy Glownej
szosa do wysokosci Brwinowa.Tak koledzy bylo do roku1963.W roku nastepnym
cofnnieto ja do Chalbinskiego.I tam byl koncowy przystanek a 65 wyrzucono nasza
kolejke EKD do wykopu srednicowego. Kolejka spotykala sie dopiero z starym
swoim torowiskiem kolo krzyowki z koleja krakowska.Pamietam tam byl wypadek jak
opowiadali starzy kolejarze bodajrze w 1923 roku zderzyla sie EKD-uwa z duza
koleja do Krakowa zginelo 22osoby.To przypominam sobie z tych opowiesci.
A pamietacie jak sie wracalo EKDoka w soboty o godzinie 13.45 byla przyspiszona
i Stawala dopiero w Tworkach,wracajac ze szkoly to pamietam jak dzisiaj Wisialo
sie na "Cycku" TZ<N NA OSTANIM WAGONIKU STALO SIE POL PIETY NA
ZDERZAKU ,POPROSTU NIE BYLO MIEJSCA ABY DOSTAC SIE DO SRODKA.NIGDY NIE
SLYSZALEM ABY KTOS SIE ZGUBIL.Pamietam jako male dziecko jak ludzi pedzili sila
na pochod 1maja do W-wy.Byl to rok 1953 moj ojciec zrobil zdjecie ludzie
wisieli trzymajac sie za okna po zewetrznej stronie a druga czesc siedziala na
dachu kolo pantografu,to wszytsko ludzie robili aby nie opuscic pochodu,grozilo
natychmiast zwolnienie z pracy.
Tam na dachu mieli rowniez cieplo obok byly oporniki rozruchowe do
motorow.Kolejka wtedy chodzila na 600V DC.
Pzdr.Michal



Temat: Jaką kanalią trzeba być ...
bimi napisał:

> Nie wiem co to było. Podałem Ci tylko link to strony,
> która tłumaczy, że stalowe budynki raczej nie zawalają
> się od pożaru. A już na pewno, nie w sposób, który jak
> nic przypomina rozbiurke budynku, przez jego wysadzenie.

Wiem.
A teraz spróbuj jednak odpowiedzieć na pytanie. Dla ułatwienia dodam, że nie
polega ta czynność na odsyłaniu mnie w cyberprzestrzeń.

> Tam nic nie ma o ocalałych samochodach.

Jest zdjęcie tych samochodów.

> Ale skoro przeżyły zawalenie się na nie WTC, to równie
> dobrze mogly przeżyć detonację ładunków uszadzających
> konstrukcję nośną budynku.

Wtedy konstrukcja nośna spadłaby im na dachy. Dzięki niej przecież ocalały, co
raczej poddaje w wątpliwość wybuch bomby.

> No nie wiem.

To skąd wiesz, że to junta Krzaka zrobiła?

> Skąd wiesz, ze nikt nie zwrócił uwagi?

A kto zwrócił? Jak tam w linkach, nie ma jakichś wspomnień sprzateczek sprzed
11 września o ponurych facetach w czarnych okularach wnoszących podejrzane
paczki do damskiej toalety na parterze? Jeśli tak - to daj cynk. Jeśli nie - to
jak wniesiono niepostrzeżenie tony materiałów wybuchowych?

> A jeśli myślisz, ze zrobi o nim reportaż, to jesteś
> jeszcze głupszy niż można sie było spodziewać.

Ty jesteś głupi - co mnie obchodzi Lis? To jakaś wyrocznia?

> Np. na Księżyc?

Raczej do Twojego warzywniaka.

> Nie wiem. Trudno mi odgadnąć tok rozumowania ludobójców.
> Ale jakbym miał zgadywac, to odpowiedział bym:
> Po to, że bomby już były. A samoloty mordujące tysiące
> Amerykanów - jeszcze nie.

A, no tak, to nie tylko morderstwo na masową skalę, ale jeszcze igrzyska - tak
jakby zawalenie TWC nie było wystarczająco efektowne.
Warzywko, czy Ty rozumiesz, co się do Ciebie pisze? Na cholerę samoloty, skoro
to tylko komplikuje (czyli naraża na zdemaskowanie) całą operację?

> Wszystkich odpowiedzi udzielam samodzielnie, łosiu.

Te samodzielne brzmią tak: "nie wiem".



Temat: Mieszkanie Dody
Mieszkanie Dody
Wiem, wiem że bez zdjęcia! Ale zazdrość mnie dzisiaj zżera i muszę się z Wami
nią podzielić, żeby mi lżej na sercu było. Tylko Wy mnie zrozumiecie,
szczególnie jeśli pamiętacie o mojej miłości do starych kamienic, której
wyraz często dawałam na tym forum.
Ech, życie jednak nie jest sprawiedliwe : (((
Chlip, chlip...

(Fragment wywiadu zamieszczonego w Onecie)
Dziennikarz: Co sobie ostatnio kupiłaś, bo wiem, że jesteś uzależniona od
zakupów?

DODA: Nic, ponieważ kupiłam mieszkanie [śmiech].

Dziennikarz: No to, jak to nic?

DODA Chodzi mi o ciuchy, bo jestem uzależniona od kupowania ciuchów. Aż
jestem w szoku, bo od jakichś trzech tygodni nawet bielizny nie kupiłam. Nic,
kompletnie. Kupiłam sobie mieszkanie i stwierdziłam, że teraz oszczędzam.

Dziennikarz: A ładne to mieszkanie?

DODA: Jest piękne, opowiedzieć Ci?

Dziennikarz: Pewnie.

DODA: No więc tak: mieszkanie jest w samym centrum Warszawy. Nigdzie nie
muszę chodzić, nigdzie nie muszę dojeżdżać. Wychodzę i już jestem w samym
centrum. Jest w bardzo starej przedwojennej kamienicy. Mam całą górę dla
siebie, całe poddasze. To jest jakieś 200 m kw. Ma wyjście na dach, na którym
mam ogród, i w związku z tym mogę się tam opalać z gołym tyłkiem na wierzchu,
grillować i robić inne rzeczy, o których nikt się nie dowie, gdyż obok nie
stoi żaden wieżowiec. Mam cały plener dookoła, mogę wszystko widzieć.

Włożyłam w nie wszystkie pieniądze [śmiech]. Naprawdę. Sypialnię obijam sobie
pluszem. Zrobiłam też pokój ekstazy, gdzie będą się odbywać różne imprezy.
Tam jest szklany sufit, więc można oglądać gwiazdy w nocy, a rano załamujące
się światło słońca. Jest bardzo fajne. Na pewno zrobię sobie w nim jakąś
sesję zdjęciową albo co najmniej nakręcę jeden teledysk, bo jest bardzo
nowoczesne. Acha, mam podświetlaną wannę w podłodze i saunę.

Dziennikarz: Szczerze zazdroszczę.

DODA: No kurde, w końcu całe życie pracowałam na to, nie?!




Temat: Z widokiem na Łęg
Pod rozwagę - czy warto !
Po pierwsze, to zamieściliście nie to zdjęcie. Może dlatego, że
ta inwestycja szpeci okolicę. Na miniaturowej działce stanął
betonowy wieżowiec.Wielu mieszkańców zastanawia jak wydano
zezwolenie na tą inwestycję ( a swoją drogą warto by to
sprawdzić!) . Więcej już nie będę komentował.
Podkreślę tylko dodatkowe "zalety" tej budowy :
* brak parkingu na samochody wokół bloku ( mieszkania polecane
dla posiadaczy rowerów). Już teraz jest trudna sytuacja z
parkowaniem na osiedlu.S-nia nie ma żadnej rezerwy w terenie na
parking. A ostatnio na miejscu parkingu dla bloku nr 6
wybudowała garaże.
* kształt bloku jest konsekwencją wyciśnięcia z miniaturowej
działki ile się da. Proszę przyjrzeć się rozkładowi mieszkań.
Dla mnie to paranoja budowlana.Wydaje się,że S-nia z architektem
mieli nadrzędny cel - zyskać jak najwięcej od przyszłych
lokatorów. Chyba komfort mieszkania znalazł się na ostatnim
miejscu : ściany są pod ostrym kątem lub stanowią łuk, przez co
ustawność w tak małym mieszkaniu ogranicza się jeszcze
bardziej.A płaci się za cały metraż, nawet za ten nieustawny.
*blok jest cały ze zbrojonego betonu. Dlaczego? Proszę zapytać
(tylko nie sprzedającego) czy inna technologia tak wysokiej
budowy o tak małej powierzchni posadowienia na podmokłym, starym
zakolu Wisły miałaby szansę na powodzenie?.Czy nie ma
niebezpiecześtwa przechylania się wieżowca z powodu możliwości
osiadania budynku ? .Takie niebezpieczeństwo występuje. Proszę
zwrócić uwagę na pęknięcia elewacji białego, sąsiedniego
budynku.
* co do bezpieczeństwa osiedla to warto zwrócić uwagę na napisy
na elewacjach budynków - zwłaszcza sąsiedniego bloku przy
Bobrowskiego 17. Starczy za komentarz.
*ten blok ma jeszcze jedną "zaletę" poza widokiem na Łęg. Jest
umieszczony najbliżej ulicy. Tylko 6m od jezdni a z drugiej
strony 4m od dużego zespołu garaży. Kto lubi ruch - w sam raz
dla niego.I jeszcze przestroga dla Państwa przy oglądaniu .
Budowa jest tak blisko chodnika i jezdni, że cokolwiek by spadło
z górnych kondygnacji to może wylądowąć na głowie przechodnia
lub dachu samochodu. Króluje w tej "loterii" dźwig, którego
potężna betonowa przeciwwaga cały czas krąży nad ulicą. Proszę
uważać!
Reszta oceny należy już do zainteresowanych.




Temat: Nieudolność waszyngtońskiej policji
Snajper moze znow zaatakowac
Falszywe tropy

Policja otrzymala setki informacji w odpowiedzi na apel o pomoc i opublikowanie
w sobote zdjecia ciezarowki podobnej do tej, ktora porusza sie morderca,
widzianej w kilku miejscach zbrodni w powiecie Montgomery. Wiekszosc tropow
jest jednak falszywa.

Jeden z informatorow powiadomil, ze widzial snajpera na dachu jednego z
supermarketow, ale okazalo sie, ze swiadomie wprowadzil policje w blad. Zostal
aresztowany i oskarzony o utrudnianie sledztwa.

Jak oznajmil w poniedzialek szef policji w Montgomery Charles Moose,
funkcjonariusze sa "przytloczeni nawalem informacji" od ludnosci, ale zadne nie
naprowadzily na razie na trop zabojcy.

Policja nie ujawnia szczegolow sledztwa, by nie ulatwiac zadania
snajperowi. "Nie chcemy ujawnic niczego, co mogloby sklonic kogokolwiek do
przypuszczenia, ze jest podejrzany" ­ powiedzial agent federalnego Biura ds.
Alkoholu, Tytoniu i Broni Palnej Mike Bouchard.

W czasie ostatniego weekendu, podobnie jak poprzedniego, snajper zabijajacy
ofiary jednym strzalem nie dal znac o sobie, co sklonilo do przypuszczen, ze
byc moze pracuje w tym czasie zawodowo. W tygodniu jednak poszczegolne
zabojstwa nastepowaly dotad w odstepie nie dluzszym niz dwa dni.

Nieuchwytny morderca, od prawie dwoch tygodni terroryzujacy Waszyngton i
okolice, moze znowu zaatakowac ­ obawiaja sie wladze i ludnosc miasta.

Eksperci od bezpieczenstwa udzielaja w prasie rad, jak sie zachowywac, aby do
minimum zmniejszyc ryzyko smierci od kuli szalonego snajpera.

Zdaniem emerytowanego agenta FBI Donalda A. Bassetta nalezy unikac wychodzenia
z domu po zmroku, zwlaszcza na nieoslonietych terenach, chodzic szybko, a w
czasie nabierania paliwa na stacji benzynowej chowac sie za dystrybutor. Dobrze
jest lekko przykucnac w czasie tej czynnosci, "nawet jesli wyglada to glupio" ­
radzi byly agent FBI.

ad, (PAP), (r)

źródło : "Nowy Dziennik" , N.Y.C. , USA




Temat: 9/11 Co bylo powodem eksplozji w Pentagonie?
maniekxxx napisał:

> oczywiscie ze tak- dlaczego kamery ktore stoja wokol
> Pentagonu ze wzgledow bezpeczenstwa nie zarejestrowaly
zadnego
> samolotu w momencie uderzenia w Pentagon-

dlaczego kamery ktore stoja wokol Pentagonu ze wzgledow
bezpeczenstwa nie zarejestrowaly zadne-ej
rakiety w momencie uderzenia w Pentagon.:-)

widziales zdjecia z
> kilku stron internetowych polozenia wokol Pentagonu?- wyglada
> jak pierscien ,wiec jakim cudem samolot uderzyl w ten
budynek
>
> lotem slizgowym , musialby spasc na dach lub gorne czesc
> budynku, linie elektryczne wokol budynku niezostaly naruszone-
> moze odpowiesz dlaczego?

Budynek jest ZNACZNIE WYZSZY niz srednica samolotu.

Widziales jak malutka byla dzura w WTC?

przeciez lecac lotem slizgowym
> pozrywalby rowniez linie elektryczne i telefoniczne?

Pentagon ma wszystkie linie telekomunikacyjne i elektryczne pod ziemia.

Po co klamac o samolocie jesli byla to
rakieta :-) Po co takie niesamowicie trudne i bez celowe klamstwo? A dlaczego
Israel/USA uzyl samolot w WTC a rakiete w Pentagonie??? Po cholere klamac jak
klamstwo w niczym nie pomaga?

PS

Po co klamac o samolocie jesli byla to
rakieta :-) Po co takie niesamowicie trudne i bez celowe klamstwo? A dlaczego
Israel/USA uzyl samolot w WTC a rakiete w Pentagonie??? Po cholere klamac jak
klamstwo w niczym nie pomaga?

ps
Po co klamac o samolocie jesli byla to
rakieta :-) Po co takie niesamowicie trudne i bez celowe klamstwo? A dlaczego
Israel/USA uzyl samolot w WTC a rakiete w Pentagonie??? Po cholere klamac jak
klamstwo w niczym nie pomaga?

ps
Po co klamac o samolocie jesli byla to
rakieta :-) Po co takie niesamowicie trudne i bez celowe klamstwo? A dlaczego
Israel/USA uzyl samolot w WTC a rakiete w Pentagonie??? Po cholere klamac jak
klamstwo w niczym nie pomaga?




Temat: O agentach Mossadu zatrzymanych w/s ataku na WTC
Gość portalu: nik napisał(a):

> W TV "ABC" ostatnio pokazano reportaż o agentach Mossadu zatrzymanych 11
> wrzesnia i przetrzymywanych w wiezieniu przez miesiące na życzenie FBI i CIA.
> Paru Zydów zostało aresztowanych po tym, jak zaraz po ataku na WTC robili
> zdjęcia stojąc na dachu miniwana. Cieszyli sie, gratulowali... Kobieta, która
> to widziała zawiadomiła policję.
> Po aresztowaniu okazało sie, że Zydzi mieli dużo gorówki w skarpetce, noże do
> ciecia kartonu, podwójny paszport...
> Zatrzymano ich i poddano testom na wykrywaczu kłamstw. Jeden odmawiał
> poddania sie testom przez tygodnie. Potem sie zgodził i test wykazał, że
> kłamie.
> Pytano ich, czy współpracują z obcym wywiadem i czy mają coś wspólnego z
> atakiem na WTC.
> Pracowali dla firmy przeprowadzkowej, kórej szef i pracownicy zniknęli już po
> pierwszym przesłuchaniu przez policję. Znaleźli sie w Izraelu...
>
> Wypuszczono tę grupę Zydów po kilku miesiącach, a FBI oficjalnie twierdzi, że
> byli zatrzymani w sprawie "wczesniejszej wiedzy" o ataku na WTC...
>
> Jak widać w USA nawet takie rzeczy udaje sie zatuszować.
> Znaleziono grupę, która aż prosi sie, by uznano ją za porywaczy,

A cóż oni mieli niby porwać ? Tego swojego miniwana ? I nim rozbić WTC, gdyby
samoloty nie trafiły ?

> ale wina i
> tak nie może na nich spaść, bo są Zydami. Arabów można oskarżyć już bez
> żadnego dowodu..

Mało Ci dowodów winy Arabów ???????

> Czy była to zapasowa grupa porywaczy?
> Wygląda na to, że tylko szef grupy wiedział co mają robić (on nie przeszedł
> testu na wykrywaczu kłamstw), reszta chyba nie była wtajemniczona we
> wszystko.




Temat: Jutro Telemann.
cancro napisał:

> Książeczkę czytałem jadąc autobusem i w pierwszej chwili nie zwróciłem na to
> uwagi. Potem mi też sie skojarzyło z Królem Słońce (nie mylić z Lubuszem XIV).

Skojarzenie dobre.

> W końcu myślę sobie: nie znam historii Żar aż tak dobrze. Może któryś z
> Promnitzów miał na imię Ludwik?

Nie, na pewno nie bylo Ludwika, bo Promnicowie to stary saski rod, choc w lini
slaskiej zdarzaly sie polskie imiona jak chocby Stanisław (dworzanin Zygmunta
Augusta) ale na pewno nie francuskie.

Po prostu blad wyniknal z nieudanej proby skrocenia tekstu, brzmiacego nastepujaco:

"Żarski dwór Erdmanna Promnitza uchodził za jeden z najświetniejszych
sasko-polskich dworów magnackich. Panował tam przepych i ceremoniał. Wzory
czerpano z królewskich monarchii, których ideałem była monarchia Ludwika XIV.
Rozbudową i upiększeniem rezydencji kierowali znakomici architekci Spanninger i
Simonetti. W pałacu mieściła się składająca się ze wspaniałych płócien galeria
malarstwa. Niemal bez przerwy gościły włoskie i francuskie zespoły operowo -
baletowe. Promnitz utrzymywał stałą kapelę, składającą się z polskich, czeskich
i niemieckich muzyków. Do chwili przybycia Telemanna kapelą żarską kierował
Wolfgang Kaspar Prinz."

> Masz Rację! Pokazałem zdjęcie mojemu synowi, ktory nie mógł na fotorafii
> rozpoznać miasta, w ktorym spędził dzieciństwo.

:-)

> Jest w końcu nadzieja, że zamek i pałac (nigdy nie wiem, co jest co) odzyskają
> dawny wygląd. :-)

Hmmm, Nadzieja, wyrodna matka ;-) Chca galerie handlowa w palacu zrobic, no
zobaczymy. W kazdym badz razie w zamku nic sie nie dzieje, dach uszkodzony przez
zlomoarzy niezabezpiecznony :-((((

> No! U nas jest tylko pierwszą, darmową płytę mozna było dostać jedynie z
> Gazetą. Teraz kupuje się ksiązeczki z płytami bez problemu.

No tak, wiadomo, ze gazetka to tylko pretekst by VATu nie placic ("lub
czasopisma" ;-) )

> Zbieram dalej...

Agora jest Ci wdzieczna ;-)

pozdrav!




Temat: troszke historii
troszke historii
W wątku poświęconym naszym stronom www Edmurphi napisał:
Re: JewishGen: The Home of Jewish Genealogy.....
Autor: edmurphy
Data: 27.06.06, 01:20

"Nie sądziłem, że zachowało się tyle zdjęć z getta.Wiem, że było.
Krótko chyba i ztego co wiem, choć nie jestem pewien tych informacji
zlokalizowane było gdzieś na terenach obecnego osiedla Traugutta. Wywożono
ich
do stacji kolejowej furmankami, to znam z opowiadań rodzinnych. Wywieziono z
Żychlina wszystkich Żydów, a mieszkało ich tu kilka tysięcy.W żaden sposób
ten
fakt nie został w naszym mieście upamiętniony czy zaznaczony. Tak, jak by to
się w ogóle nie wydarzyło. Mieszkało tu kilka tysięcy ludzi, któregoś dnia
zniknęli i tyle. Nie budzi to żadnych refleksji?"

Nie chcę tej myśli ciagnąć w tamtym wątku, może lepiej by pozostał on takim
typowo informacyjny, ale uważam, że sprawie tej należy się tu kilka słow.... .
Zastanawiam się, skąd mam informacje na ten temat... nie pamietam. W każdyum
razie skądś wiem, że w Żychlinie były 2 getta..... jedno miedzy ulicami
Narutowicza i Traugutta od rzeki, a drugie na terenie Fabianówki i w stronę
ulicy Barlickiego. Zaś na placu od ulicy Łukasińskiego a stronę POLO, a być
może jeszcze dalej Żydzi zostali zgromadzeni w celu wywózki.....
www.ushmm.org/uia-cgi/uia_doc/photos/3171?hr=null Czy ktoś poznaje
budynek w głębi? taki piętrowy, z "facjatką"???.......... stoi do dziś i
chyba wszystkim nam jest dobrze znany - przynajmniej z zewnątrz. Szkoda, że
to co jest na stronie Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie jest pisane tylko po
angielsku............. ale może jest tu ktoś znający angielski i dysponujący
czasem i miał by ochotę przetłumaczyć ten tekst i umieścić - nawet tu, na
forum?
A na tej stronie można sobie poczytać juz po polsku o naszych Żydach......
72.14.221.104/search?
q=cache:sbjMO2Ps8XcJ:www.geocities.com/Athens/Stage/9921/pl/m_plock.htm+%C5%
BBychlin+getto&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=2
Smutny to kawałek historii Żychlina..... Tym smutniejszy, jeśli spojrzymy na
nią przez pryzmat Synagogi....... kiedyś miejsca kultu, a dziś już prawie
pozbawionej dachu ruiny..... . Wiem, wiem, osób przyznających się do
pochodzenia żydowskiego w Żychlinie CHYBA nie ma, ale to nie zmienia faktu,
że smutno wygląda żychlińska Synagoga. Zresztą.... kierkut tak samo.......




Temat: ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
drogi robolu, nie mam nic przeciwko pracy fizycznej, jako dziecko zasuwałem w
polu pomagając rodzicom i dziadkom. ganianie w gumowcach za siewnikiem,
pielenie grządek z czosnkiem (ojciec hodowali), sianokosy, żniwa, kopanie
ziemniaków. normalka. potem w paryżewie żem glazure układał. w nowym jorku na
rusztowaniach i dachach. i starca niedołężnego pilnowałem. jezeli o urzędy
chodzi to zza biurka dzieci uczyłem polskiego. a jeszcze jako listonosz
chodziłem urzędowo. i za barem stałem w ogródku piwnym. rozmaicie w życiu
bywało. teraz troche pisze do gazet, troche za artyste robie. to zle?
ot bylem dzis na biesiadzie miodowej w kurowie. ludzi huk. som i pszczelarze
pracowici co miód w trudzie i znoju z ulów zbierają. som i karczmarze co
kiełbase na tackach i kebaby ludziom sprzedajom. ale i pieśniarze ludowi, byli
co na scenie śpiewali. i organizator był też co z plakietkom wszędy ganiał i
puchary wręczał. policjant na rogu stał z motocyklem. i aktor za szlachciure
przebrany. a nad rzeką wycieczka kajakarzy. podobała mi się taka ludzi
rozmaitość. smutno by mi było, jakby wszyscyw jednym uniformie chodzili. do
jednej fabryki. na kilku straganach miód, na kilku chleb wiejski z liściem na
spodzie zapieczonym. a jeszcze obok rura z piwem. i alkohole w butelkach
glinianych. każdy się stara jakoś do siebie klientów przyciągnąć. tu
niedźwiedzia drewnianego postawili, tu znowuż rój pszczeli za szybką się kłębi.
każdy drogi robolu sie jakoś pragnie wyróżnić od innych. i samochody inne na
parkingu stali. jeden błyszczącym bmw. drugi maluszkiem cherlawym. jeszcze
trzeci polonezem zawadiacko po rżysku popyla. który z nich robol? który
urzędas? który artycha? co to ma za znaczenie? jeden zadowolony, bo kiszkę
ziemniaczaną wpyla ino po brodzie mu ścieka, drugi zaś smutny, bo teściowa piwa
pic nie pozwala. jeden zdjęcia robi, drugi śpi pod murem. który prosty? który
nudny? ja tam nie wiem. ot powiedziec moge, że na jarmarkach wesoło jest. miodu
mozna popróbowac na wafelku. i kołduny tatarskie w rosole także samo pyszota.
szkoda może, że kajaków do popływania nie było. ale moze za późno przyjechałemn
i wszystkie już zabrali? trza będzie kiedy rankiem zajechać.
pozdrawim cię serdecznie
nie żaden tam artysta, ale po prostu wojtek



Temat: Badanie opinii klientow - test C4
Badanie opinii klientow - test C4
Byłem dzis na tescie 5 dzwiowowych kompaktów : Golf, Astra, Focus (obecny
model niestety), Megane, 307, Corrolla i jeszcze jedno auto. Citroen C4.
C4 to interesujacy pojazd o bardzo nowoczesna stylistyka - swiatla jak z BMW 5
Wyglad rzeczywisty nie odbiega od zdjec spy-shotowych

carspyshots.proboards2.com/index.cgi?
board=spy&num=1077818989&action=display&start=0

Auto ma sporo wyświetlaczy. Pierwszy jest tam gdzie zwykle - za kierownica,
drugi (duzy, podłuzny) przy szybie centralnie, trzeci jest nad radiem. Jest
też czwarty. Malutki - jakies 2x10 cm. Zawiera tylko zestaw kontrolek.
Citroen wstawil go tuz za kolem kierwnicy. Dziwne wrazenie
Co do przestronności auta to słabo. Z tylu glowa uderza sie w dach. Sporo
schowków, w tym pionowe obok foteli (tak jakby na telefon). Co do schowkow to
jest jeden fajny patent. Schowki otwieraja sie tak jak....stacja CD. Na
srodku klapki jest srebna linia ktora po nacisnieciu uruchamia mechanizm i
schowek wyjezdza. Slabo to napisalem, ale chyba wiecie o co mi chodzi.
Po testach byly robione symulacje ceny samochodu. Najczesciej przebijala sie
liczba 70.000 zl za wersje 1.6.

pozdrawiam

Art

P.S. Jak ktos ma ochote zobaczyc to jutro (20.06) moze sie uda wcisnac. Test
miesci sie w Sali Szermierczej Warszawianki (przy ulicy Piaseczynskiej).
Teoretycznie jest tylko dla posiadaczy Focusow, Xsar, Corolli, Astr i Golfów:

W najbliższym czasie 18-20 czerwca organizujemy na Warszawiance badanie
Clinic Test. Polega ono na tym, że respondent ogląda nowy model samochodu i
modele marek konkurencyjnych. Respondent sam wypełnia ankietę (około 2,5
godziny).
Poszukujemy kobiet i mężczyzn od 26 lat, z wykształceniem ?rednim i wyższym,
którzy sa "głównymi użytkownikami" następujących marek (rok produkcji 1999-
2004):
Citroen Xsara, Ford Focus, Opel Astra II, Peugeot 307, Renault Megane, Toyota
Corolla, VW Golf. Muszą to być wersje sedan lub hatchback.
Respondent otrzymuje za po?więcony czas skórzany portfel o warto?ci 100 zł
plus dobry alkohol.
Je?li mieliby?cie jaki? znajomych, którzy chcieliby wziąć udział w takim
badaniu proszę o kontakt.
tel:605367089 Małgorzata Dąbrowska

ale moze uda sie Wam wejsc.




Temat: Hołek i cross country
Znam osobiście "Kuziego" i znam jego drogę do kariery.Nie różniła się od dróg
Hołka czy SP.Kuliga.Jego pierwszym autem rajdowym był maluch.Często trenował
nim nocami w okolicach podkrakowskich skałek.Kuzi zawsze był ambitny i
zawzięcie dążył do podniesienia swoich umiejętności, niejednokrotnie demolując
swoje samochody.Potem całymi tygodniami przywracał je do stanu używalności.Jako
młody chłopak,znał się na mechanice lepiej niż niejeden inżynier po PK.
Rajdy to drogie hobby i tylko bogaci mogą
je uprawiać.Tylko dzięki swojemu tacie mógł się bawić w tę dyscyplinę.Tato
Leszka,podobnie jak tato Kuliga, startował w rajdach.To chyba nic złego,że
ojcowie wspierali swoich synów w początkach kariery.Zarówno
Kulig,jak i Kuzaj często zwiedzali rowy i "liczyli" drzewa,rozbijaąc
rajdówki.To samo czynił Hołek.ten sport ma to do siebie,że aby
zaistnieć,trzeba jechać na maxa.A to kończy się często w rowie lub na dachu.
Pokaż mi SH jednego rajdowca,który by nie rozbił samochodu.Takiego nie ma.
Leszek tym zaskarbił sobie sympatię tysięcy kibiców,że jeździ dla nich.Nie
robi z siebie gwiazdy w ten sposób co Hołek czy Kulig.Zawsze ma czas i chęć
na podpisanie zdjęcia czy rozmowę z kibicami.Kulig miewał kaprysy.Zachowywał
się jak gwiazdor i częściej olewał kibiców, niż z nimi przebywał.
Oczywiście nikt nikogo nie zmusza do kochania "Kuziego",bo jak każdy ma swoje
dobre i złe strony.Czy gdyby był taki "niemedialny", to zapraszano by go na
dochodowe imprezy? Czy współpracowałyby z nim takie firmy jak Subaru i Porsche?
Więc nie należy go szkalić ,tylko dlatego że miał (tato nie
żyje) bogatego i fajnego "starego" i teraz dzięki niemu i swojemu uporowi,
osiągnął w rajdach bardzo wiele.Szkoda że nie udało mu się zaistnieć na stałe w
Mistrzostwach Swiata.Może gdyby żył jego tato,to....
Pzdr.
Pozdrawiam.
PS.
Miałem okazję jechać z Leszkiem jego pierwszą rajdówką.To co przeżyłem,
zostanie do grobowej deski w mojej pamięci.




Temat: ###OGŁOSZENIA
Tybet. Historia tragedii. TVP3 - 23.09.2006
Tybet. Historia tragedii Le Tibet. L'histoire d'une tragedie

sobota 23.09.2006 TVP3 Regionalna 23:40

Bezcenne zdjęcia cieszącej się wówczas niepodległością górskiej krainy
zawdzięczamy niemieckiej ekipie badawczo-filmowej, która w 1938 roku szukała na
płaskowyżu dowodów potwierdzających prawdziwość nazistowskich teorii rasowych.
Później już nikomu nie udało się zebrać tak wszechstronnego materiału
dokumentującego pradawne obrzędy i dzień powszedni mieszkańców wolnego Tybetu.
"Dach Świata", choć trudno dostępny, położony na wysokości 4 tys. m ponad
poziomem morza i odgrodzony od świata potężnymi Himalajami, łańcuchem Karakorum
i górami Kunlun, nie oparł się inwazji najeźdźców. W 1950 roku wojska
komunistycznych Chin złamały wątły opór nielicznych, słabo uzbrojonych obrońców
i wkroczyły do Tybetu, "wyzwalając" jego mieszkańców spod jarzma feudalnej
władzy wspomaganej przez amerykańskich imperialistów. Mimo deklaracji zachowania
autonomii w sferach kultury i religii, Tybet stał się chińską kolonią. Nowy, XIV
Dalaj Lama musiał opuścić stolicę. Jeszcze bardziej srogie ciosy spadły na
górską krainę podczas osławionej "rewolucji kulturalnej" w latach 1966-1976.
Chińscy najeźdźcy z premedytacją eksterminowali naród, zwłaszcza buddyjskich
duchownych, burzyli klasztory, niszczyli pradawne dzieła sztuki, palili księgi.
Dziesięciolecie terroru przyniosło ponad milion ofiar - zginął co szósty
Tybetańczyk! Po ludobójstwie przyszły czasy masowej kolonizacji nowej prowincji.
Setki tysięcy, a potem miliony Chińczyków zalały Tybet. Wkrótce ludność
napływowa przewyższyła liczebnie rodzimą mniejszość. Dalaj Lama od
dziesięcioleci przebywa na obczyźnie. Objeżdża stolice państw demokratycznych,
konferuje z politykami, szuka pomocy dla rodaków. Rozmówcy nie szczędzą mu
komplementów, gratulacji za odwagę i upór, słów otuchy i wyrazów szczerego
poparcia. W 1989 Dalaj Lama otrzymał nawet Pokojową Nagrodę Nobla. I na tym
kończy się aktywność wolnego świata w kwestii tybetańskiej. Chiny nie życzą
sobie uwag i pouczeń na temat swoich wewnętrznych, suwerennych spraw. Zaś wolny
świat nie zamierza psuć sobie stosunków z tak potężnym i obiecującym partnerem
handlowym




Temat: Szowiniści niemieccy wydają pismo na Śląsku !
Za traktat Wersalski odpowiadają państwa Ententy, a szczególnie autor pewnej
rezolucji o prawie narodów do samostanowienia - prezydent Wilson. Granicy
zachodniej po plebiscycie i powstaniu śląskim nie ustalał rząd polski tylko
j.w. zwycięskie mocarstwa. Chyba nie sądzi Pan, ze 5000 kadetów lwowskich
wywołało powstanie i w nim walczyło. Polecam artykuły w Der Oberschlesier z
1926 roku - w piątą rocznicę plebiscytu i powstania. Przeczyta tam Pan analizy
przyczyn utraty wschodniej częsci Górnego Śląska, a także piosenki powstańcze w
gwarze śląskiej (z nutami) i zdjęcia. Dobrze byłoby, gdyby posidział Pan w
Archiwum Państwowym w Opolu i poczytał zespoły akt Kreis Oppeln, Cosel, Gross
Strelitz. W szczególności polecam listy pisane przez Ślązakow na temat działań
Freikorpsu Oberland, cechujących się szczególna brutalnością wobec tych, co
mówili po polsku (w ich mniemaniu gwara śląska była Wasserpolnisch, a Ślazacy
Polacken lub Wasserpolacken. Wtedy będę dyskutować na temat powstań.
Na pewno działaniem komunistów mozna tłumaczyc obozy dla Niemców i opozycji,
sfałszowane referendum i wybory, nachalna antyniemiecką propagandę (Niemiec -
odwieczny wróg), której przeciwstawiał się np. Stanisław Ossowski i inni
intelektualiści, którzy przeżyli hitlerowską hekatombę.
Tak nie wszystko mozna tłumaczyc komunizmem. Antyniemiecka propaganda trafiała
na podatny grunt, bo miliony utraciły dach nad głową, utraciły majątek,
podlegały deklasacji, doswiadczyli pacyfikacji, terroru, pogardy. Były to
doswiadczenia każdej rodziny polskiej.
O naciskach Watykanu nie słyszałam, ale wiem o tysiącach zamordowanych przez
hitlerowców księzy katolickich, także z Górnego śląska (błogosławiony ks. Emil
Szramek). Więc może polski nacjonalizm był reakcja na zbrodniczy szowinizm
niemiecki pod znakiem swastyki?
Polski Związek Zachodni miał takie znaczenie jak dziś Liga Polskich Rodzin. Po
wojnie tylko do 1947 r. Jednak nie postulował eksterminacji Niemców w odwecie
za eksterminację polskiej inteligencji. Natomiast PZZ rzeczywiście podzielał
pogląd komunistów, że współzycie Polaków i Niemców w cieniu pieców
krematoryjnych jest niemożliwe i dlatego popierał wysiedlenia.




Temat: Co lubię w Bydzi...
co ciągnie to miasto- za uszy- w górę ?
w kolejności przypadkowej :

1.Zentrum -pierwsza jaskółka ,nowy powiew tego czym może być jeszcze
lokal ,jak nie jest Mózgiem ,czy Kuźnią .Przepiękny widok z dużych okien na
Hotel pod Orłem ,a z drugiej strony na atrium i widok na EMPIK(wykonałem kilka
zdjęć ,jak ktoś chętny ,mogę podesłać na maila).Doskonałe miejsce na lokal i
dobrze wykorzystane ,choć projekt wnętrz został wykonany w pośpiechu i
miejscami byle jak.
Siadając przed oknem na samym końcu ,gdzie ekran ,delektujemy się widokiem
narożnika hotelu .Cudeńko .Można pomysleć ,ze się jest w Wiedniu .
Polecam ,zarówno jeśli chodzi o krótki wypad na kawę ,czy piwko ,ale także na
papu z rodzinką .Imprez nie kosztowałem : )))))

2.Hala Łuczniczka - choć wiele jej brakuje do tego co tak naprawdę
zaprojektowano (Jezu ,ten seledynowy dach ),to swoją skalą ,rozmachem założenia
każe się traktować organizatorom bardzo powaznie .
Niestety akustyka średnio wyszła .bydgoszcz czeka więc nadal na hale
widowiskową z prawdziwego zdażenia .Sportowa juz jest : ))

3. Zużel . Za wiele nie napiszę ,bo się nie znam .

4. Tu mam wątpliwości ,ale chyba Bazylika .Teraz po ukończeniu elewacji jest
piękna. Cudownie ,ze powstrzymano się od złoceń i kolorów tęczy . Dla mnie
najwyzsza klasa .Jednolitosć i mała skala kolorów powoduje ,ze czyta się obiekt
jako jeszcze bardziej monumentalny i elegancki.
Obiekt jest jednak mało znany . W cieniu .Wycieczki nie docierają. Stąd moje
watpliwości .Coś nie znanego nie wyciąga za uszy .

To tyle na pierwszy rzut.

p.s.

5. MÓZG - ostatnio byłem w niedzielę (tydzień temu ) i kilku jegomościów
podłysiałych w okularach (nie wszyscy )mądrze dyskutowali na temat najnowszego
dzieła Almodovara .To znaczy miny robili mądre .Dyskusja ,którą usłyszałem
czekając na piwo , kazała mi z pobłazaniem się do się uśmiechnąć . Kolega miał
identyczne zdanie . Powiedział ,ze u niego w Łomży też jest taki lokal ,gdzie
miejscowa elita intelektualna startuje by trochę mądrze pogadać .By się
dowartosciować.Lepiej poczuć .
A ja głupi prostak przyszedłem wypić piwo i popatrzeć na wystawę jakiejs
panny ,która coś tam za grafiki porobiła ,ale albo nic z tego nie
zrozumiałem ,albo takie to było cienkie . Gorzej ,ze pan ,który zapalał mi
światło na sali nie był w stanie powiedzieć ,czyje te dzieła .W sumie nie
dziwię się .Picasso duzo łatwiej wpada w ucho i oko : ))))))))))))))))
Zadnej kartki ,plakatu informującego o wydarzeniu równiez nie znalazłem .




Temat: WTC o aresztowanych agentach Mossadu
Gość portalu: Marcin napisał(a):

> W TV "ABC" ostatnio pokazano reportaż o agentach Mossadu zatrzymanych 11
> wrzesnia i przetrzymywanych w wiezieniu przez miesiące na życzenie FBI i CIA.
> Paru Zydów zostało aresztowanych po tym, jak zaraz po ataku na WTC robili
> zdjęcia stojąc na dachu miniwana. Cieszyli sie, gratulowali... Kobieta, która
> to widziała zawiadomiła policję.
> Po aresztowaniu okazało sie, że Zydzi mieli dużo gorówki w skarpetce, noże do
> ciecia kartonu, podwójny paszport...
> Zatrzymano ich i poddano testom na wykrywaczu kłamstw. Jeden odmawiał
> poddania sie testom przez tygodnie. Potem sie zgodził i test wykazał, że
> kłamie.
> Pytano ich, czy współpracują z obcym wywiadem i czy mają coś wspólnego z
> atakiem na WTC.
>
> Pracowali dla firmy przeprowadzkowej, kórej szef i pracownicy zniknęli już po
> pierwszym przesłuchaniu przez policję. Znaleźli sie w Izraelu...
>
> Wypuszczono tę grupę Zydów po kilku miesiącach, a FBI oficjalnie twierdzi, że
> byli zatrzymani w sprawie "wczesniejszej wiedzy" o ataku na WTC...
>
> Jak widać w USA nawet takie rzeczy udaje sie zatuszować.
> Znaleziono grupę, która aż prosi sie, by uznano ją za porywaczy , ale wina i
> tak nie może na nich spaść, bo są Zydami. Arabów można oskarżyć już bez
> żadnego dowodu..
>
> Czy była to zapasowa grupa porywaczy?
> Wygląda na to, że tylko szef grupy wiedział co mają robić (on nie przeszedł
> testu na wykrywaczu kłamstw), reszta chyba nie była wtajemniczona we
> wszystko.
Oj oj Marcin,czego chcesz dowiesc ? Ja mieszkajac w NY,nigdy portfela w
kieszeni nie nosze,a gotowke mam schowana w skarpetce,pod kolanem
oczywiscie .Jezeli chodzi o box cutters,mam tez w kieszeni na wypadek
wszelki,kiedy mi w samochodzie,zuliki szyby sprayem dla picu pomaluja !
Zastanow sie o tym ,co tworzysz na interze ...



Temat: dowody w sprawie dachów
Szanowny Panie kzet31( czy J24?). Gdzie jest Protokół z zebrania i uchwały z br?
Pan dobrze wie, że ja mam takie zdjęcia. Dachu budynku Chr.86 i film o moim
mieszkaniu z 30.08.1996, a więc 10 dni po tym jak kominiarz zapisał osiedle dla
ASM! Zapraszam z płytką CD! Na termogramie widać jak ucieka mi tyle ciepła, że
przy przeróbce dachu będzie to duże pomieszczenie z ogrzewaniem podłogowym.
Natomiast w kuchni komin prawie nie świeci na wylocie, takie jest schłodzenie!
Popieram Pana apel o zdjęcia dachów, bo one wszystkie są nie wg zatwierdzonych
projektów. A to już nie jest zabawa jak taki dach odfrunie! Sam chętnie
zeskakuję nowe zdjęcia , bo jak jest na Chr.80 nawet ja nie wiem. Człowiek ma
zaufanie do łobuzów. Wiem, że brakuje tam „jętki” i chyba wieńca. No i ściany
już się rozłażą na boki. Mój dach bez remontu poleci lub się zawali. Po zabraniu
gdzie 10 sąsiadów nie chciało wydać 1000 zł na eksperta, nie będę płacił za
koszenie trawy na sąsiedniej działce. Mój dach i moje ciepło, co uzgodniłem z
Sąsiadem z parteru jest dla mnie ważniejszy. Ponieważ mam lokal z gruntem jest
wydzielony z budynku, w którym dach stanowi istotne zagrożenie dla okolicy, to
już nie czekanie na oszustów z ASM, którzy doprowadzą zapewne do katastrofy. Nie
kupowałem mieszkania , ani gruntu z Prezesem ASM! Podaję Panom Dz U. nr.17 poz.
62 z 1980 r co powinno być na dachu Paragraf 97, oraz Paragraf 130 dla czego.
Może to z uwagi na zaluzje w oknie i nadmiar CO2>> NDS Pana Mec RS nigdy nie
interesowały żadne dowody. Pisze Pan o gwarancji przez 3 lata od pozwanych
inwestorów! Ja mam odnaleziony oryginał gwarancji - jeszcze nie podpisany przez
właścicieli. Reszta to ksera! To chyba nieporozumienie, że pozwano Inpro, Eko i
ASM BI sp, z oo. a nie Gminę Miasto Gdańsk, który to g przyjął. Bo zdaniem UM
zawartym w POSTANOWIENIU WU A i OZ –I-735-4983-06/2-AG z 16.05.2006 r osiedle
zrealizowała Akademicka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Gdańsku, a nie pozwani. Jak
Panu wiadomo, pozwani sfałszowali wszystko, tak dokładnie, że nie ukończyli
budowy i nie wydali własności! Prokuratury na podstawie tego potwierdziły, że
pokrzywdzoną jest spółdzielnia. W końcu zajęli mi lokal na Salę 1 tutejszej
siedziby SR!!! Teraz czekam na remont i zwrot lokalu wolnego od wad fizycznych i
prawnych od Ministerstwa Sprawiedliwości. Niech Pan nie straszy porządnych
ludzi tą mafia z PO która na razie robi co chce. Niech Pan zobaczy jak uciekli
Prezesi L i H! Teraz może Pansię władować w kabałę jako ich wspólnik!
To dobrze, że między ASM a ASM BI sp. z oo jest spór kto kończył budowę. Nawet
PINB miał to sprawdzić na wniosek WINB, UM i mój. Mam pismo z 19.07.2007, że
PINB nie ma uprawnień do kontroli ! Chyba też w PINB nie znają się na
budownictwie, bo piszą , że to kompetencja sądu (PINB pisze mi o toczy się w
tej sprawie postępowaniu). Tylko nie wie, że Sąd O kolejny raz nie dopuścił
mnie, chyba za znajomość przyciągania ziemskiego?! Dopiero po interwencji
Ministerstwa Sprawiedliwości wiem o tym z pewnością. Mój lokal mnie należy już
do Wspólnoty! Płacę już za siebie. Na dotację do swojego ogrodu niech Pan nie
liczy. Szkoda, bo chciałem choć dać sądowi dla Panu RS zgodę na użycia mojego
nazwiska, ale sąd chce mi zwrócić dokumenty. Z dalszej treści pisma PINB wynika,
że w PINB nie są kompetentni dopóki się coś nie zawali lub spłonie. Na moje
pytanie co to jest „prawo materialne” i kto miał „prany interes” w czasie budowy
pozwani czy ASM nie odpowiedział. Sądzę, że to wszystko z uwagi na nie
przestrzeganie BHP odnośnie NDS dla CO2 w urzędach! Czekam na rozprawę napiszcie
o terminie. Warto wiedzieć czy Newton miał rację, Panie Profesorze Fizyki!



Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 178 wyników • 1, 2, 3
Powered by WordPress